Artykuły

Myślałam, że uczę angielskiego. Myliłam się.
Nie musisz od razu wiedzieć, po co to wszystko robisz. Czujesz coś w środku i wiesz, co Cię kręci, ale kiedy ktoś pyta Cię: „czym się zajmujesz?” albo “po co to robisz?”, nie umiesz tego opisać jednym zdaniem.

“Follow your dreams, not your boyfriends”
Ostatnio zobaczyłam rolkę, w której Gillian Anderson czyta list z radami do swojej młodszej wersji siebie. I jedno zdanie utkwiło mi w głowie: “Follow your dreams, not your boyfriends” Uważam, że dla nas,

Najlepsza rzecz, jaką robię? Jest za darmo.
Przez chwilę pomyślałam: czy to, co piszę, ma w ogóle znaczenie? A potem złapałam się na tym, jaką moc ma samo wyrzucanie myśli z siebie. Zamiast gadać, oglądamy Netflixa Już coraz mniej dziwi nas

Enjoy the process: najtrudniejsza lekcja w biznesie.
Kończą się wakacje. I wiem, że dla wielu osób to brzmi jak „koniec wolnego”. Ale dla mnie? To jest mój ulubiony moment w roku. Nowy sezon. Nowe programy. Nowa energia. Świeży start.

Mam dość. I to jest dobra wiadomość.
Leżę sobie na plaży i patrzę na dziewczyny obok. Robią sobie zdjęcia, dziesiątki takich samych i żadne (jak się okazuje) nie jest wystarczająco dobre na Instagram. I w tym momencie pomyślałam: nie chcę być

Nawet jeśli to czyta jedna osoba – piszę dla Ciebie.
Nie zawsze mam energię. Nie zawsze mam przebojowe pomysły. Nie zawsze budzę się rano z uczuciem, że mogę góry przenosić. I wiem, że Ty też to znasz. Gorsze dni nie zabierają Ci tego, kim jesteś Są dni,